Temat 1: Ludzie, odpowiedzialność i wdrożenie uKSC/NIS2

Dokumenty pod cyberbezpieczeństwo można mieć dzisiaj za grosze...

Autor: Michał Nowakowski · Pierwotna publikacja: · post

Oryginał na LinkedIn (otwiera się w nowej karcie)

Dokumenty pod cyberbezpieczeństwo można mieć dzisiaj za grosze. Tylko jak to zrobić i nie wpaść w większe problemy? Wygenerowanie projektu pakietu dokumentów pod system zarządzania bezpieczeństwem informacji nie musi dużo kosztować. Ba, mamy nawet punkt wyjścia: rekomendację Pełnomocnika Rządu ds. Cyberbezpieczeństwa dotyczącą środków organizacyjnych i technicznych. Z tym związana jest 💥 niespodzianka, którą znajdziecie na końcu, więc czytajcie z uwagą! I cyk, mamy zgodność z ustawą, a hakerzy odbijają się od ściany. A przynajmniej tak mogłoby się wydawać. Bez rozsądnego podejścia i zaangażowania ludzi (tak, tak!) możemy sobie jednak zafundować złudne poczucie bezpieczeństwa. No to jak wykorzystać 🦾 AI (bo skoro jest, to czemu nie?), żeby przyspieszyć pracę? Możemy poprosić asystenta o porównanie obecnych dokumentów z rekomendacją, wskazanie potencjalnych braków i zaproponowanie zmian. Potencjalnych, bo każdą taką propozycję trzeba sprawdzić. Ale najpierw kontekst. W zapytaniu warto uwzględnić: ✅ czym się zajmujemy, jakie usługi dostarczamy i jak korzystamy z dostawców, ✅ jakie mamy systemy, procesy i zabezpieczenia oraz kto za nie odpowiada, ✅ jakie ryzyko akceptujemy i jakimi zasobami dysponujemy. Do tego właściwe przepisy, rekomendacje i nasze wymagania. AI może wtedy pomóc przygotować projekt dopasowany do organizacji, a nie tylko kolejny ładny dokument. Tylko 💬 uwaga - zanim wrzucimy opis architektury czy zabezpieczeń, sprawdźmy, jakie dane możemy przekazać do danego narzędzia i na jakich zasadach. Różne rozwiązania, różne umowy. Część tych informacji byłaby cenna również dla atakującego. Brzmi jak koniec ery doradztwa? Niekoniecznie. Opisanie organizacji w prompcie to jeszcze nie zrozumienie, jak ona działa. Trzeba wiedzieć, gdzie można „nacisnąć” mocniej i jak zmiana jednego procesu wpłynie na pracę konkretnych zespołów. Zasoby są ograniczone, więc wybór narzędzi też wymaga kompromisów. Samo wygenerowanie polityk i procedur to za mało. Mamy trzy zadania: ❶ rozpoznać organizację i przygotować punkt wyjścia do dokumentacji, ❷ dostosować dokumentację do jej kontekstu i zweryfikować założenia, ❸ wdrożyć zasady operacyjnie i sprawdzić, czy działają. Procedura zakłada odtworzenie usługi w cztery godziny? To teraz sprawdźmy, czy mamy kopie, ludzi i narzędzia, które na to pozwalają. I czy ktoś to przetestował. AI może skrócić drogę do projektu dokumentacji. O tym, czy skrócimy drogę do skutecznego wdrożenia, zdecyduje znajomość organizacji i sprawdzenie, czy to wszystko działa. Liczy się kontekst, nie dokument. A co z niespodzianką? Czytajcie w komentarzu!

Od lektury do praktyki

Przygotuj plan rozmowy z IT i wskaż osobę odpowiedzialną.