Temat 6: Bezpieczeństwo AI i cyberhigiena
Shadow AI. Jak w kilku krokach sprawić, aby pracownicy świadomie korzystali z narzędzi AI.
Autor: Michał Nowakowski · Pierwotna publikacja: · felieton
Z artykułu, który jest też dostępny na moim blogu, dowiesz się jak:
⛓️ w miarę szybko i bezpiecznie wprowadzić ramy wykorzystywania narzędzi AI w organizacji,
📣 zapewnić, że będą one powszechnie(j) znane oraz
📈 sprawić, że przyczyni się to do wzrostu efektywności i realizacji celów biznesowych (tak, tak – to też ważny element, o którym myślimy!).
Dla zainteresowanych formą wideo link do ostatniego materiału na Youtube.
Shadow AI „czerpie garściami” z powszechnego zjawiska korzystania z nieautoryzowanych narzędzi przez pracowników organizacji. Wszyscy mamy świadomość tej powszechności, ale zazwyczaj przymykamy na to oko lub nie mamy odpowiednich mechanizmów „naprawy”.
W rezultacie nasza organizacja znajduje się w stanie permanentnego „napięcia” i ryzyka, które mogą nieoczekiwanie się zmaterializować. O ile korzystanie z bardziej zaawansowanych rozwiązań IT wymagać może większych kompetencji technicznych, o tyle narzędzia AI, jak asystenci (NotebookLM, ChatGPT, Claude) i systemy multiagentowe, zazwyczaj są po prostu… proste.
Ta prostota i obietnica szybkiej nagrody w postaci wykonanej (za nas) pracy powoduje, że coraz więcej pracowników korzysta z tych narzędzi nie tylko dla swoich potrzeb, ale także po to, aby skrócić czas na realizację obowiązków służbowych. No bo skoro kolega czy koleżanka z pokoju korzysta, to czemu ja nie mogę?
NotebookLMI tu dochodzimy do ważnego momentu naszej „rozmowy”, czyli decyzji właśnie o tym „MOGĘ”. W wielu organizacjach jesteśmy dopiero na początku drogi do zrozumienia, że nie o „NIE MOGĘ” chodzi, ale o „MOGĘ” w ściśle określonych ramach. Zakazywanie wszystkiego nie doprowadzi do tego, że uchronimy się przed ryzykami. Taka natura ludzka. Nawet dla eksperymentu, który może zakończyć się bolesną lekcją.
Pracuję z wieloma organizacjami. Zarówno z tymi, które mają nad sobą „regulacyjny bicz”, jak i tymi, które po prostu dużo przetwarzają, ale także i tymi, które nie „widzą żadnych przeszkód, bo ich biznes jest bezpieczny”. Są więc też różne podejścia.
Są takie, w których mamy politykę „no go” i pełen zakres ograniczeń – przysłowiowy „ban”. Są takie, które kształtują swoją politykę korzystania z narzędzi AI, ale na dość dużym poziomie ogólności i takie, które podchodzą do tego jako ważnej części budowania ich AI Governance, czyli swoistych szyn, po których pędzi pociąg z napisem „AI”.
Przejdźmy jednak do rzeczy. Co powinieneś zrobić jako osoba odpowiedzialna za obszar AI w organizacji?
- nakreśl swoją strategię w zakresie wykorzystywania AI; musisz wiedzieć, gdzie płyniesz, a nie dryfować po wodach, które nie zawsze są dobrze rozpoznane i raczej nieprzewidywalne,
- określ politykę, która jest „wykonalna” i nie stanowi absolutnego zakazu wszystkiego, ale racjonalne podejście do wykorzystywania narzędzi AI – jasne, nie możesz pozwolić na „wrzucanie” tajemnic przedsiębiorstwa, know-how czy danych osobowych klientów do „AI”, ale jest kilka opcji co może poprawić jakość pracy i nie narażać nas na ryzyka, a dodatkowo musimy „uczulić” ludzi na ograniczenia AI,
- zakomunikuj tę politykę w odpowiedni sposób – daj wyraźny sygnał, że idziecie do przodu, ale w określonych i bezpiecznych ramach; uwzględnij sposób w jaki ludzie przyswajają wiedzę, np. jedni wolą „papier”, inni prezentację, a jeszcze inni mogą chcieć krótkiego „shorta” (wideo), które rozjaśni im „o co chodzi”,
- monitoruj, bo każda polityka bez nadzoru jest tylko papierem; wyciągaj wnioski z niewłaściwego jej stosowania i w egzekwuj; nie chodzi o strach, ale o zapewnienie spójnego podejścia do AI,
- wykorzystaj to, że ludzie korzystają z narzędzi AI do szukania innowacji i obszarów, w których można wprowadzić zmiany w samych procesach; stwórz kanał komunikacji do zbierania uwag, które potem przekujesz w dodatkową wartość.
columbia.eduCzy to brzmi sensownie?
To nie jest łatwa droga, bo wymaga ona, abyśmy zaakceptowali fakt występowania ryzyka i konieczność nim zarządzania na wielu poziomach organizacji. To jednak jedyna sensowna droga, jeżeli nie chcemy wypaść z obiegu i pozostać innowacyjni (a kto wie czy to nie będzie po prostu „new normal”).
Sam zajmuję się takimi „programami”, więc jeżeli chcesz skorzystać z mojego doświadczenia, to umów się na rozmowę. Znajdziemy rozwiązanie!