Czy zakup narzędzia AI kartą firmową jest problemem?

Michał Nowakowski · 21 września 2026

Czy zakup narzędzia AI kartą firmową przez pracownika może być naruszeniem polityk wewnętrznych firmy? I czy może mieć to jakieś poważne konsekwencje? No bo przecież każdy może ulec pokusie "błyskotki AI", prawda?

Czy zakup narzędzia AI kartą firmową przez pracownika może być naruszeniem polityk wewnętrznych firmy? I czy może mieć to jakieś poważne konsekwencje? Przykładowo - czy naruszymy tym AI Act? No bo przecież każdy może ulec pokusie "błyskotki AI", prawda?

Nowakowski, puknij się w glacę. O czym Ty mówisz, przecież fakt, że pracownik płacił kartą firmową nie oznacza, że działał z upoważnienia swojej organizacji, która wymagać będzie całego procesu zakupowego, checków i integracji. No oszalał od tego "AI". Pytanie dostałem w ramach mojej pozazawodowej działalności (niech przyzna się ten, który je zadał!) i skłoniło mnie ono do pewnej refleksji. Jakie są konsekwencje takiego zachowania "krnąbrnego" pracownika?

Poziomów, które powinniśmy rozpatrywać jest kilka:

✅ bezpieczeństwo i IT - jeżeli dokonujemy płatności za narzędzie, które jest nieautoryzowane przez nasze służby wywiadowcze, tfu informatyczne, to narażamy naszą organizację na ryzyka związane z cyberbezpieczeństwem - naruszenie nr 1 ❌,

✅ RODO - podobnie jak powyżej, jeżeli wrzucamy dane osobowe, np. naszych klientów, ale i pracowników, to pojawia się zasadne pytanie o to kto przetwarza i co się naruszyło - naruszenie nr 2 ❌,

✅ AI Act - czy fakt, że pracownik skorzystał sobie z narzędzia wykupionego przez organizację może skutkować uznaniem samej organizacji za podmiot stosujący? Ja znajduję argumenty "za" i "przeciw", ale jak lwica będę bronił tego, że nie można przerzucać całej odpowiedzialności na organizację, choć i takie wyroki sądów znajdziemy - mimo wszystko naruszenie nr 3 ❌, bo trzeba to zbadać, sklasyfikować i ewentualnie "remediować".

Czwarte naruszenie ma nieco inny charakter - wewnętrzny i nr 4 ❌. Pracownik narusza tym samym "ileśtam" polityki, w tym nie tylko - o ile istnieje - w zakresie korzystania z AI, ale także IT, zakupowych czy pracowniczych i finansowych. Pytanie, które się tutaj jednak pojawia jest następujące - czy pracownik w ogóle o nich wiedział?

No bo jak mamy oczekiwać, że pracownik postąpi słusznie, jeżeli jego wiedza na temat tego co można, a co nie jest ograniczona lub żadna? Jeszcze gorzej, jeżeli nie mamy odpowiednich rozwiązań?

No właśnie, znowu to okropne budowanie świadomości i kompetencji oraz komunikacja. Wyziera z każdej dziury / luki w naszej organizacji. A jak się okazuje jej brak może być też bolesny dla samej organizacji i w takiej sytuacji.

Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach i zastosowałem tutaj spore uproszczenie, ale to są realne dylematy, które możemy spotkać. Z pewnością będziemy do tego jeszcze wracać, a tymczasem idę pisać kolejną politykę ; )

← Wszystkie wpisy · Strona główna