Oznaczanie treści? Co na to AI Act?

Michał Nowakowski · 16 lipca 2026

Art. 50 nie dotyczy ani wszystkich treści generowanych przez AI, ani wszystkich podmiotów. O co więc w tym chodzi?

Wstajesz o godz. 6:00, dn. 2 sierpnia po tym jak obudziło Ciebie walenie do drzwi. Stoją w nich urzędnicy nowej Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji z nakazem aresztowania, tfu kontrolą. Nie ogarnąłeś oznaczania treści z art. 50 AI Act. Jesteś w kajdankach, a policyjny radiowóz wiezie Ciebie do najbliższego aresztu na przesłuchanie. Twoja kariera w AI legła w gruzach.

Wróć, to jakaś bzdura ; ) Przez Linkedin przetaczają się posty, które straszą wielomilionowymi karami za naruszenie nakazu w zakresie oznaczania treści. Uporządkujmy więc naszą wiedzę i przestańmy się nawzajem straszyć.

Art. 50 AI Act rzeczywiście zaczyna obowiązywać od 2 sierpnia tego roku, ale Digital Omnibus wprowadzi(ł) zmianę terminu (tzw. grace period) dla obowiązku DOSTAWCÓW systemów AI w zakresie oznaczania treści syntetycznych i prawdopodobnie będzie obowiązywał od 2 grudnia. Czekamy jeszcze na publikację rozporządzenia, ale zakładamy, że tak będzie. Zaraz do tego wrócimy.

Art. 50 nie dotyczy ani wszystkich treści generowanych przez AI, ani wszystkich podmiotów, które są z tym związane:

Ust. 1 dotyczy dostawców systemów AI (tu ważna jest sama definicja systemu z AI Act), które można określić np. jako chatboty/asystenci (także głosowi), które mogą zmylić człowieka i dać mu przekonanie, że rozmawia z człowiekiem. Znajdziemy tam też pewne wyłączenia, ale to inny temat.

Ust. 2 dotyczy także dostawców systemów AI, które generują treści syntetyczne (np. wideo czy tekst) i tutaj obowiązek odnosi się do oznakowania w określonym formacie umożliwiającym wykrycie, że to coś „nieprawdziwego”.

Ust. 3 dotyczy systemów rozpoznawania emocji i kategoryzacji biometrycznej dla podmiotów stosujących – tutaj łączymy to też z RODO.

Ust. 4 dotyczy PODMIOTÓW STOSUJĄCYCH systemy AI, które tworzą deepfake i tu mamy rzeczywiście obowiązek polegający na oznaczeniu treści jako wygenerowanej przez AI (Komisja dała w tym zakresie stosowne wskazówki, w tym jak to robić). I tutaj mamy wyłączenia, np. w odniesieniu do treści artystycznych. Przy tekstach informujących o ważnych sprawach również się pod to załapało, ale z licznymi wyjątkami, jak większy udział człowieka.

Nie oznacza to więc, że każda treść ma być oznaczana, szczególnie jeżeli nie mówimy tutaj o deepfake’ach, które mają wyraźnie „naśladować” kogoś lub coś (w tym miejsce). Straszenie karami jest naganne, jeżeli nie jesteśmy precyzyjni. Tym bardziej, że w AI ważne jest, aby sprawdzić czy:

  • mamy do czynienia z systemem AI,
  • jaką rolę pełnimy – dostawcy czy podmiotu stosującego,
  • czy nie ma jakichś wyłączeń.

Stąd też zalecam spokój ; ) Obowiązki są po różnych stronach. Skorzystajcie z pomocy eksperta, a nie czatagiepete, jeżeli macie wątpliwości. Serio.

← Wszystkie wpisy · Strona główna